aaa na działkę jak zwykle normalnie ... potem do kuzyna ba trzeba było zobaczyć rower jego tak zwaną kolarkę jak wyjechaliśmy to nawet fajna była tak na oko ... ale jak się przejechałem z kuzynem zaczęła się jazda ... dał mi się kuzyn przejechać i cisnąłem cały czas 30 i nawet nie byłem zmęczony ale musiałem mu już oddać bo nie chciałem być chamem ... ale się jechało podziwiam ten rower i kuzyna
czekając na kuzyna to musiałem troszkę poczekać bo zaczęło kropić .... ale jak się rozpogogdziło to przyjechał i pojechaliśmy o tak do Białej .... jak zobaczyliśmy jaka fajna górka jest to chcieliśmy zobaczyć jak będzie widać na szczycie ... jadąc dlalej dojechaliśmy do połowy górki ale zaczynało mi się tam podobać .... ciężko się jechało ja jechałem tylko 20 km/h ... a Piotrek tego nie wiem ale kuzyn obawiał się ze nie wyjedzie bo mu korba się poluzowała ale jakoś jechał dał rade wyjechać jak dojeżdżaliśmy do początku lasku jak się zaczynał to napotkałem kolegę Szczepana ... jak już wracałem do domu trzeba było się skulić ale się zjechał z samej góry bardzo fajnie jechałem 66,3 a jak dojechałem do Rzeszowa to z kuzynem się zastanawiałem czy w Rzeszowie nie padało bo były kałuże a jak my jechaliśmy to nie padało ... zadowolony i szczęśliwy ze dojechałem do domu
Na początku jazda jak zawsze spokojnie bez przyśpieszenia cały czas 24 a potem .... jak już w Białej byłem tam się działo 30 km/h i się jechało ... patrząc na pogodę troszkę się bałem żeby mnie nie złapał deszcz ... ale jednak mnie złapał deszcz troszkę byłem mokry ale w czasie jazdy wyschnąłem ... a jak wracałem do domu to pomalutku i spokojnie się jechało
aaa dziś się przejechałem z kolegą czyli z Polakiem jak to mówi rekreacyjnie się przejechać .... a ja go wyciągnąłem aż do białej .... ale on o tym nie wiedział :D
Jechało się wspaniale na działkę ...na początku średnia jak zawsze 20 .... a potem jak się rozpędziłem to średnia wskoczyła do 25,0 ale jechało się troszkę z wiatrem ... wyjeżdżając z działki myślałem ze będzie wiało w plecy ale jednak się myliłem jechałem pod wiatr ... jadąc 25 km/h ledwie dawałem rade ... dojechałem do domu troszkę zmęczony ale zadowolony ze średniej ...